- Obowiązek złożenia wniosku o upadłość spoczywa przede wszystkim na dłużniku (reprezentantach spółki, np. zarządzie) w terminie 30 dni od wystąpienia niewypłacalności.
- Niewypłacalność definiuje się jako utratę zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych (opóźnienie powyżej 3 miesięcy) lub gdy zobowiązania przekraczają wartość majątku przez ponad 24 miesiące.
- Prawo do złożenia wniosku o upadłość przysługuje również każdemu wierzycielowi osobistemu dłużnika, pod warunkiem uprawdopodobnienia wierzytelności.
- Niezłożenie wniosku w terminie wiąże się z poważnymi konsekwencjami dla osób odpowiedzialnych, w tym z odpowiedzialnością osobistą, zakazem prowadzenia działalności oraz odpowiedzialnością karną.
- W wyjątkowych sytuacjach wniosek mogą złożyć także inne podmioty, takie jak kurator sądowy czy Komisja Nadzoru Finansowego.
W kontekście prawa upadłościowego, dłużnikiem jest podmiot, który stał się niewypłacalny i to na nim, a właściwie na osobach uprawnionych do jego reprezentacji, spoczywa główny i niezwykle ważny obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W przypadku spółek kapitałowych, takich jak spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.) czy spółka akcyjna (S.A.), odpowiedzialność ta spada na członków zarządu. W spółce jawnej obowiązek ten dotyczy wspólników, natomiast w spółce komandytowej komplementariuszy. To właśnie te osoby są zobowiązane do monitorowania sytuacji finansowej firmy i podjęcia odpowiednich kroków w obliczu niewypłacalności.
Kluczowy jest 30-dniowy termin na złożenie wniosku o upadłość. Ten termin zaczyna biec od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, czyli od momentu, gdy spółka stała się niewypłacalna. Jest to graniczny czas, w którym osoby odpowiedzialne za reprezentację dłużnika muszą podjąć działania. Z moich obserwacji wynika, że często właśnie niedotrzymanie tego terminu jest źródłem najpoważniejszych problemów i konsekwencji dla zarządów.
Zgodnie z polskim prawem, niewypłacalność, która uruchamia obowiązek złożenia wniosku o upadłość, może być zdefiniowana na dwa sposoby:
- Utrata zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Oznacza to, że dłużnik nie jest w stanie regulować swoich bieżących długów. Prawo wprowadza domniemanie, że dłużnik utracił tę zdolność, jeśli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza 3 miesiące.
- Sytuacja, gdy zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące. W tym przypadku nie chodzi o bieżące płatności, lecz o strukturalną przewagę długów nad aktywami. Jest to bardziej długoterminowa perspektywa, wskazująca na głęboką niewydolność finansową spółki.

Wierzyciel inicjuje upadłość: Kiedy kontrahenci mogą podjąć działania?
Choć główny obowiązek złożenia wniosku o upadłość spoczywa na dłużniku, to każdy wierzyciel osobisty dłużnika ma prawo złożyć taki wniosek. Jest to istotne narzędzie w rękach kontrahentów, którzy chcą odzyskać swoje należności. Aby wniosek wierzyciela był skuteczny i został rozpatrzony przez sąd, musi on spełnić jeden kluczowy warunek: musi uprawdopodobnić swoją wierzytelność. Oznacza to przedstawienie dowodów, które w sposób wiarygodny wskazują na istnienie długu.
Warto doprecyzować, że nie każdy dług, ale wymagalne zobowiązanie pieniężne, uprawnia wierzyciela do złożenia wniosku o upadłość. Chodzi o należności, których termin płatności już minął. Ponownie podkreślam, że kluczowe jest uprawdopodobnienie wierzytelności nie jest wymagane jej stuprocentowe udowodnienie, ale przedstawienie sądowi przekonujących argumentów i dowodów na jej istnienie.
Z moich obserwacji wynika, że wierzyciele coraz częściej traktują wniosek o upadłość jako skuteczne narzędzie windykacji. Jest to szczególnie opłacalne w sytuacjach, gdy inne formy egzekucji okazują się nieskuteczne lub gdy dłużnik unika kontaktu i spłaty. Wniosek o upadłość, nawet jeśli nie doprowadzi do pełnego zaspokojenia, często mobilizuje dłużnika do działania lub pozwala na uzyskanie informacji o majątku, który może być później wykorzystany w postępowaniu upadłościowym. To trend, który zyskuje na znaczeniu, zwłaszcza w sektorach dotkniętych niestabilnością gospodarczą.

Konsekwencje dla zarządu: Co grozi za niezłożenie wniosku w terminie?
Niezłożenie wniosku o upadłość w terminie 30 dni od wystąpienia niewypłacalności to nie tylko zaniedbanie, ale przede wszystkim źródło bardzo poważnych konsekwencji dla osób odpowiedzialnych za reprezentację spółki, najczęściej członków zarządu. Mówimy tu o osobistej odpowiedzialności członków zarządu (lub innych reprezentantów spółki) za szkodę wyrządzoną niezłożeniem wniosku o upadłość w terminie. Oznacza to, że odpowiadają oni za długi spółki całym swoim majątkiem. Jest to mechanizm mający chronić wierzycieli przed nieuczciwymi praktykami i zaniedbaniami.
Poza odpowiedzialnością majątkową, sąd może również orzec wobec członków zarządu zakaz prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji w organach spółek handlowych, radach nadzorczych, komisjach rewizyjnych, a nawet w fundacjach czy spółdzielniach. Zakaz ten może trwać od 1 do 10 lat, co w praktyce oznacza wykluczenie z życia gospodarczego na długi czas. To bardzo dotkliwa sankcja, która ma na celu zdyscyplinowanie osób zarządzających podmiotami gospodarczymi.Warto również pamiętać o konsekwencjach karnych. Zaniechanie złożenia wniosku o upadłość w terminie, wbrew ciążącemu obowiązkowi, jest przestępstwem. Zgodnie z przepisami, może ono skutkować wymierzeniem kary grzywny, kary ograniczenia wolności albo, w najpoważniejszych przypadkach, kary pozbawienia wolności do roku. To pokazuje, jak poważnie prawo traktuje obowiązek dbałości o kondycję finansową spółki i ochronę interesów wierzycieli.
Dodatkowe podmioty uprawnione do złożenia wniosku o upadłość
W pewnych, specyficznych okolicznościach, prawo do złożenia wniosku o upadłość przysługuje także innym podmiotom niż dłużnik czy wierzyciel. Jednym z nich jest kurator sądowy ustanowiony dla osoby prawnej. Kurator jest powoływany przez sąd w sytuacji, gdy osoba prawna nie posiada organów uprawnionych do jej reprezentowania (np. brak zarządu). W takim przypadku, to właśnie kurator ma za zadanie dbać o interesy spółki, w tym o jej zobowiązania, i może złożyć wniosek o upadłość, jeśli uzna to za konieczne.
Kolejnym podmiotem, który w określonych przypadkach może złożyć wniosek o upadłość, jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Jest to instytucja państwowa odpowiedzialna za nadzór nad rynkiem finansowym w Polsce. W stosunku do podmiotów podlegających jej nadzorowi, takich jak banki, zakłady ubezpieczeń czy domy maklerskie, KNF ma prawo interweniować i złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, jeśli uzna, że ich sytuacja finansowa zagraża stabilności systemu finansowego lub interesom klientów.
